• Wpisów:45
  • Średnio co: 44 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 15:39
  • Licznik odwiedzin:2 252 / 2054 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Moja sytuacja w szkole z dnia na dzień robi się bardziej chujowa, a ja nic z tym nie robię. Muszę wziąć się do roboty rany boskie tak nie może być. Ale ten totalny brak chęci mnie wykańcza!
I nienawidzę swojej bezsenności.
Nienawidzę.
  • awatar Hakuna Matata. ♥: Bardzo fajnego masz bloga Ci powiem . ; ) Zajrzyj też do mnie i jeżeli Ci się podoba to dodaj do obserwowanych . : * Powodzenia dalej z prowadzeniem bloga . ♥
  • awatar BELIEVE...: Lanaa <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
  • awatar Hermanitas: zapraszam do nas na konkurs noworoczny http://hermanitas.pinger.pl/m/15559488/konkurs-rozdanie-noworoczne pozdrawiam :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
daj mi żyć i pozwól być sobą,
na przekór wszystkim tym, którzy nie mogą.
  • awatar Zimnna: Zgadzam się w 100 procentach! :) P.S. Dziękuję! :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Nie bój się marzyć chowając pod maską twarz, którą zabić chcą pośród oklasków. Bądź jaki jesteś i pierdol tych katów.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Pamiętasz te schodki w stronę monotonii,
w pogoni, bo cel goni by od niej odbić, pamiętasz to, wiem, zobacz gdzie żeśmy doszli, parę stopni wstecz wszystko mogło się skończyć. Pamiętasz tamto skrzyżowanie tych alej? Jakie było Twe rozwiązanie i lament, pamiętasz, czy już zapomniałeś? Za ramie nie zerkaj, tam krwawi Twój talent.
 

 
"Dorośli" - mówią mi – "dorośnij", wielcy kreatorzy szarej prozy codzienności, do mdłości, mam dość ich, i mam wątpliwości w ludzi, a ten świat nie jest dla nas i na pewno nas nie kupi tu dziś.
 

 
Za dużo alkoholu jednak. Mam wyjebanego kaca, a muszę ogarnąć jakieś 20str. biologii. Jutro ciężki dzień. Pięknie, pięknie.
 

 
Znasz to, te mury. Cztery ściany, a w nich hardcore. I nawet cisza przeraża. Znasz to uczucie? Kiedy chcesz uciec jak najdalej i nie wracać. Nie wyrwę kartek z kalendarza, nie cofnę czasu. Nadal pamiętam wszystko choć minęły lata.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Oni pokazali jak mam żyć, ja chyba nie chcę tak. Którędy iść? Dzisiaj pieprzę ich świat, nie mam nic, z krzyku tylko zdarte gardło, ale nim wstanie świt po cichu powiesz że było warto. Tu nie ma nic za darmo, chcieliśmy wolności, tak bardzo jej pragnąc, pierdoląc ten pościg.
 

 
Muszę ogarnąć moje jebane ED, bo przecież to wszystko spierdoli. Wczoraj po raz kolejny pokłóciłam się o to z *. Czy tak ciężko zrozumieć, że to już jest we mnie i nie zmienię tego z dnia na dzień? On by chciał żebym "ważyła prawidłowo", ale mnie się takie określenie wcale nie kojarzy dobrze. Wiem, chore gadanie, ale chcę być zawsze szczupła. Każdy gram więcej mnie dołuje, a co dopiero przytyć parę kg. NIGDY NIGDY NIGDY NIGDY.
Aktualnie 47kg/170cm.
Dziewczyny strzeżcie się pro any...
  • awatar Psycho M: właśnie takie coś jet najgorsze jak ktoś zmusza cie zamiast motywować tez tak mam niestety ;(
  • awatar ● My name is Million ●: @Kiciowata: Może, liczę na to :*
  • awatar Kiciowata: @● My name is Million ●: Rozumiem, że wcale nie masz ochoty przytyć.. Ale zawsze warto powiedzieć coś co na chociaż chwilę pozwoli innym nie mówić o Twojej wadze.. Poza tym może za jakiś czas stwierdzisz, że chciałabys ważyć np. 50 kg.A to już będzie sukces. Powodzenia kochana :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
W końcu zaczęło się układać (nie wliczając szkoły) i mam nadzieję, że będzie tak jak najdłużej. Chociaż wczorajsze spięcie z * nie było za ciekawe. Oczywiście jak zawsze poszło o moje zaburzenia odżywiania (wciąż nad tym pracuję), ale dziś się polepszyło. Ile to potrwa? Zobaczymy.
Mam tylko mały problem, ponieważ moją mamę chcą widzieć w szkole z powodu fatalnych ocen, ale cóż. Nie będę jej na razie humoru tym psuć. Powinnam się wziąć za tą pieprzoną naukę. Chociaż wiem, że na farcie za daleko nie pojadę, to jakoś nie mam najmniejszych chęci się za to brać. No cóż, fuck the future po prostu.
 

 
Kondom to szklany pantofelek naszego pokolenia, wkładasz go poznając nieznajomą osobę. Tańczysz przez całą noc, a potem wyrzucasz. To znaczy kondom, nie osobę.
 

 
Zostaliśmy wychowani w duchu telewizji. Wierząc, że pewnego dnia będziemy milionerami, bogami ekranu, ale tak się nie stanie. Powoli to do nas dociera... i jesteśmy coraz bardziej wkurwieni.
 

 
Dlaczego muszę być tak zajebiście naiwna? Kolejny raz nabrałam się na jakieś uczciwe zamiary ze strony faceta. Dlaczego każdy facet pojawiający się w moim życiu to kompletny palant? Pierdoleni 5 minutowi romantycy. Czy ja mam na czole napisane "wykorzystaj mnie"?
Ostatni raz się na to nabrałam. Nie dość, że poprzedni chłopak to największa porażka w moim życiu po której zbierałam się dosyć długo. To kolejny również nie lepszy. Ale no cóż, to tylko parę tygodni wyjebanych z życia. No to co, że nie byliśmy nawet razem, to tylko jedna osoba mniej w życiu. Więc czemu jest tak przykro?
Zmarnowany czas. Nienawidzę takiego marnotrawstwa.
 

 
He doesn't mind I have a Las Vegas past
He doesn't mind I have a L.A crass way about me
 

 
Kocham Cię. Pragnę Cię. Tu i teraz.
 

 
Na końcu pozostaje pytanie... O kim jest ta opowieść ? Kto spuszcza kurtynę ? Kto dobiera nasze kroki w tańcu? Kto doprowadza nas do szału ?
Biczuje nas lub nagradza, gdy przeżyjemy niemożliwe ? Kim jest ten co robi to wszystko? Dzięki komu cieszą się nami nasi ukochani? Kto nasyła potwory żeby nas zabiły, a jednocześnie zapewnia że nigdy nie umrzemy? Kto uczy nas co jest prawdą i jak wykpiwać kłamstwo? Kto decyduje po co żyjemy i w imię czego zginiemy? Kto nas pęta i kto ma klucz do naszej wolności? To ty....*Masz wszelką potrzebną ci broń a teraz walcz.*
 

 
Właśnie dopadła mnie jakaś wieczorna depresja. Nie mogę pozbierać myśli i czuję się jakbym traciła coś niezwykle cennego. Może jeszcze będzie dobrze. Na razie nie chcę już o tym myśleć. Nienawidzę takich stanów... No nie ma co, piękny początek weekendu! Potrzebny alkohol. Od zaraz!
call me. call me. call me.
please
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›