• Wpisów:45
  • Średnio co: 47 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 15:39
  • Licznik odwiedzin:2 376 / 2173 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
BO KIEDY NIE MA CIEBIE, NIEWIELE ISTNIEJE,
WIEM ŻE TAK TRZEBA, ALE KURWA OSZALEJE
 

 
Czasem wątpię w to ze możemy mieć wszystko, mamy miłość ale nienawiść zawsze trzyma ja za rękę, mamy siebie ale nie wiem czy mamy cos więcej. Kilka tematów do rozmowy, czas do spotkań. Mamy zazdrość która pozera nas od środka. Mamy stres, ból do siebie w sercach głęboko skryty. Mamy marzenia to największe do popisu pole. Czasem się modle by ten kolejny dzień nie był końcem, ale pamiętam ze następnego dnia tez wstaje słońce
 

 
łapie balans z kredensu woła Jack Daniels, a cały świat wita mój środkowy palec.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Niedziela- W poszukiwaniu nowych autorytetów.
 

 
My jesteśmy tacy sami jak cały ten świat, bo mamy serca i nadzieje jak każdy z Was. Tak samo chcemy się śmiać i dalej iść bardziej niż upadać, cieszyć się słońcem, idąc nawet na kolanach.
 

 
Nie narzekaj na los nawet wtedy, gdy upadasz i doceniaj każdy krok, nawet ten na kolanach.
 

 
Młodzież ucieka w pseudo proroków na forach, nie chce filozofów, bo okłamują ich w szkołach. Rodzice w domach pełnych miłości, dają nam życie w inkubatorach zamiast wolności. Nam płynie pot po skroniach, bo już w młodości wmawiają nam, że w naszych dłoniach jest los ludzkości.
  • awatar dernierAnge: Ja w twoich ramionach chcę odnaleźć przypadkiem wiarę w jutro :) Małpa <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
cudowny życia bal, czytaj - rzygam na afterze.
 

 
Czasami znając drogę nieustannie błądzisz, czasami dzielisz ludzi prawdą, by ich łączyć. Nie zawsze grzech na duszy całe życie ciąży. Nie ważne jak zaczynasz, ważne jak kończysz.
 

 
Dzisiejszy dzień to jakieś pierdolone nieporozumienie. Nagle okazuje się, że MÓJ CHŁOPAK mnie nie zna w szkole i stać go jedynie na "cześć", chociaż widywaliśmy się co godzinę. Nie mam pojęcia o co chodzi, ale mam nadzieje, że mi to wyjaśni. Zresztą wiadomo, wczoraj się spotkaliśmy i wszystko było jak najbardziej ok, a dzisiaj jakaś zmiana no kurwa. Zbyt dużo rzeczy toleruję żeby to odpuścić. Tak samo dostawianie się do innych dziewczyn. Bitch, please. Nie ma tak.
 

 
Nieważne ile chwil, nieważne ile łez, nieważne ile dni, nieważne to jest.